Radosne wakacje nad polskim morzem

Radosne wakacje nad polskim morzem

Dziennik wczasów zorganizowanych przez Dom Kultury „Zacisze” w Ośrodku Wczasowym „Lazur” w Poddąbiu

w okresie od 27.08. do 10.09.2011 r.

27.08.2011 r . (sobota) godz. 7.15

Wyjazd spod Domu Kultury „Zacisze” do Ośrodka w Poddąbiu,
godz. 16.30 - przyjazd na miejsce. Podróż przebiegała bez zakłóceń, dobrze. Szczęśliwie dojechaliśmy na miejsce. Poddąbie przywitało nas burzą wieczorowo-nocną.
Po kolacji każdy pokój został dodatkowo wyposażony w telewizor i czajnik elektryczny.

28.08.2011 r. (niedziela)

Po śniadaniu wspólne wyjście na niedzielną mszę odprawianą dla wczasowiczów w miejscowej Kaplicy.
Od godz. 11.00 rozpoczęliśmy wspólne zwiedzanie Poddąbia, a następnie leśnym duktem udaliśmy się na długi spacer w kierunku Dębiny. Po drodze zatrzymaliśmy się przy reliktowych głazach utożsamianych też ze średniowiecznymi skandynawskimi kurhanami.
Po obiedzie wybraliśmy się na spacer brzegiem morza (w kierunku Rowów). Mogliśmy powitać morze i podziwiać piękno klifowego brzegu.

29.08.2011 r . (poniedziałek)

Grupowy spacer szlakiem rowerowym do Dąbia został przerwany przez rzęsisty deszcz. Pozostało nam czytanie książek i oglądanie telewizji.
Wieczór spędziliśmy przy muzyce, śpiewie i tańcu przebojów biesiadnych w świetlicy.

30.08.2011 r . (wtorek)

Po śniadaniu zrealizowaliśmy wyprawę przez las do Dąbia. Pokonaliśmy
 w sumie trasę ok. 7 km . Po takim spacerze obiad bardzo smakował i chętnie później odpoczywaliśmy. Krótkie indywidualne spacery przed kolacją. Po kolacji spotkanie w świetlicy i krótki wieczorek przy muzyce i śpiewie piosenek biesiadnych.

31.08.2011 r. (środa)

Dzień powitał nas ulewą. Udało się jednak zrealizować wycieczkę do Rowów.
Obejrzeliśmy kościół miejscowy w stylu romańskim wybudowany z kamienia i głazów narzutowych, odwiedziliśmy port rybacki, zeszliśmy na plażę wschodnią w Rowach.
Po kolacji taneczny wieczór integracyjny przy koncercie piosenki marynistycznej i z małym poczęstunkiem zorganizowanym przez Ośrodek. Bawiliśmy się doskonale. Rozbawieni zakończyliśmy jeszcze wieczór w świetlicy przy muzyce biesiadnej.

1.09.2011 r. (czwartek)

Pogoda nas nie rozpieszcza, pada deszcz, momentami wręcz leje, chłodno.
Po śniadaniu spotkania w grupach przy kawie, czytanie książek, oglądanie telewizji - indywidualnie spędzany czas. Po południu wspólny spacer brzegiem morza w kierunku Ustki.
Po kolacji uroczysty wieczór poświęcony 72. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej. Tamten wrzesień wspominaliśmy przy śpiewie niezapomnianych polskich pieśni patriotycznychi czytaniu poezji pokolenia Kolumbów: wiersze Baczyńskiego, Krahelskiej, Herberta. Były też relacje z osobiście zapamiętanych obrazów z tamtych dni.

2.09.2011 r. (piątek)

Nareszcie piękne słońce. Wykorzystujemy pogodę, czas spędzamy indywidualnie i w grupach na spacerach brzegiem morza. Po obiedzie realizujemy wspólny spacer brzegiem morza.
Po kolacji całą grupą idziemy nad morze oglądać zachód słońca. Dodatkowo mogliśmy podziwiać całodzienny efekt pracy zaliczeniowej „Kręgi”  studenta z Politechniki Koszalińskiej (Wydział Wzornictwa). Praca została wykonana w całości na plaży z piasku.

3.09.2011 r. (sobota)

Wykorzystujemy piękną słoneczną pogodę na plażowanie, kąpiel morską - dla odważnych, spacery brzegiem morza. Po kolacji spotkanie integracyjne w świetlicy przy muzyce, śpiewie i tańcu przebojów biesiadnych.

4.09.2011 r. (niedziela)

Godz. 8.20 Po wcześniejszym śniadaniu wyjechaliśmy na całodzienną  wycieczkę szlakiem turystycznym Smołdzino – Kluki – Czołpino. W programie: zwiedzanie Słowińskiego Parku Narodowego - Rezerwatu Biosfery.
Wycieczkę poprzedziliśmy wizytą we wsi Gardna Wielka, uczestnicząc w mszy niedzielnej „dożynkowej”. Zostalismy przywitani serdecznie przez ks. Mieczysława. Po mszy mogliśmy podziwiać pięknie wykonane przez miejscową ludność wieńce dożynkowe, wysłuchać opowiedzianej przez ks. Mieczysława historii kościoła, zobaczyć granitową romańską chrzcielnicę, a nade wszystko podziwiać unikatowy ekspresjonistyczny obraz Chrystusa w ołtarzu głównym malarstwa Pawła Hintza.
Zwiedziliśmy Muzeum Przyrodnicze w Smołdzinie, Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach (zapoznaliśmy się z architekturą i kulturą materialną Słowińców), przeszliśmy na własnych nogach przez 7 ruchomych wydm "Polską pustynią", brzegiem morza 2,5 km i wspięliśmy się do latarni morskiej w Czołpinie. Pokonaliśmy ok. 9,5 km . Zmęczeni ale radośni dotarliśmy szczęśliwie do Ośrodka na kolację. To był wspaniały dzień.

5.09.2011 r. (poniedziałek)

 Wykorzystujemy piękny słoneczny dzień na spacery, opalanie się, kąpiel  morską. Po południu realizujemy wspólny spacer brzegiem morza w kierunku Ustki. Najdalej zaszła pani Luiza i pani Teresa, która dotarła niemal do Orzechowej (łącznie 6 km).
Po kolacji o godz. 19.00 w kawiarence Ośrodka odbył się integracyjny wieczorek taneczny przy muzyce i piosence przebojów biesiadnych, z małym poczęstunkiem i lampką wina.  Dodatkowym okolicznościowym akcentem wieczoru były życzenia, toast, wianek wykonany własnym sumptem z liści dębowych i z jarzębiny dla pani Ani z okazji urodzin. Był też mały upominek dla niej -„biała foczka”, której nie miała szczęścia spotkać na plaży w Rowach.

6.09.2011 r. (wtorek)

Bezpośrednio po śniadaniu udajemy się na wycieczkę do Ustki. Po krótkim  zwiedzaniu miasta - przeszliśmy ulicą Marynarki Polskiej (główny „deptak” tego uzdrowiska) podziwiając starą zabudowę, Promenadą Nadmorską aż do platformy widokowej (dawna strażnica). Po drodze zatrzymaliśmy się przy pomniku Chopina. Odbyliśmy rejs morski statkiem UNIKUS. Pogoda dopisała, więc przy bardzo dobrej widoczności mogliśmy się nacieszyć wspaniałą panoramą wybrzeża klifowego i Zatoki Słupskiej. Wróciliśmy do autokaru Bulwarem Portowym.
Po obiedzie odbyliśmy spacery indywidualne i w grupkach.

7.09.2011 r. (środa)

Znowu załamanie pogody, leje deszcz od rana. Spędzamy czas indywidualnie.
Nie było jednak chętnych ani do brydża, ani do oglądania filmów.


8.09.2011 r. (czwartek)

Pada deszcz. Po śniadaniu wybraliśmy się na zaplanowaną wcześniej  wycieczkę do Słupska. Zwiedziliśmy miasto - fragmenty murów obronnych, bramy wjazdowe, odwiedziliśmy Basztę Czarownic, Muzeum Pomorza Środkowego, a w nim obejrzeliśmy największą na świecie kolekcję malarstwa portretowego Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacy) po uprzednim wysłuchaniu wspaniale poprowadzonej lekcji muzealnej na temat życia i twórczości tego ekscentrycznego artysty. Zwiedziliśmy Ratusz (dawny Zamek Książąt Pomorskich). Co poniektórzy mogli nawet zasiąść za biurkiem i na fotelu Prezydenta Słupska. Odwiedziliśmy kościół św. Jacka i wysłuchaliśmy pięknego koncertu organowego. Wizytę w Słupsku zakończyliśmy herbatką w kawiarni urządzonej w dawnym spichlerzu.
Po obiedzie, korzystając z przerw bez deszczu, chętnie wybieraliśmy się na krótkie spacery.
Po kolacji o godz. 19.00 odbył się uroczysty wieczorek w świetlicy przy muzyce i piosence biesiadnej. Była zabawa, był też toast, wianek „laurowy” i mała biała foczka dla naszej drugiej jubilatki – pani Eli. Były i jej łzy wzruszenia.

9.09.2011 r. (piątek) 

Weje silny wiatr, chłodno. Odbywamy ostatnie wspólne spacery. Po obiedzie poszliśmy, pożegnać się już z morzem, na ostatni długi spacer. Jutro przecież koniec urlopu.
Wieczorem jeszcze ostatni wieczorek pożegnalny przy ognisku, z pieczeniem kiełbasek, przy muzyce biesiadnej, z tańcami i śpiewem. Powiedzieliśmy wszyscy sobie dziękujemy za miło spędzony tutaj w Poddąbiu czas.
Podziękowania wpisaliśmy również do Złotej Księgi Ośrodka.
Pomimo że pogoda nas nie rozpieszczała, to wspaniale spędziliśmy tutaj czas. Jesteśmy wypoczęci. Okolice są piękne.
Dziękujemy tą drogą za tak wspaniale zorganizowane wczasy dla Seniorów przez Dom Kultury „Zacisze”.

10.09.2011 r. (sobota)

Ostatnie śniadanie w Poddąbiu, godz. 9.15 wyjazd do Warszawy. Podróż przebiegła szczęśliwie. Przyjechaliśmy do Warszawy o godz. 18.20.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników wczasów w Poddąbiu.


Barbara Urbaniak – opiekun grupy.
 

czas wolny